piątek, 22 lutego 2013

Koszulki na jajka

Ostatnio sporo czasu spędzam w pozycji siedzącej... Przeglądam blogi i zachwycam się pomysłowością i różnorodnością przedmiotów wykonanych przez kobietki:) Wciąga mnie to straszliwie... i działa inspirująco. Mam mnóstwo pomysłów co mogłabym zrobić, zmienić w domu, jak wykorzystać zapomniane już przedmioty... Poza tym szyję, szydełkuje i przy tym też niestety siedzę....
Spragniona ruchu na świeżym powietrzu postanowiłam wybrać się na "kije" (nordic walking). Chociaż nie mogę doczekać się wiosny, dzisiaj podziwiałam jakże piękną zimową aurę. Brnęłam w śniegu przez las, wokół cisza, tylko czasami ptak poderwał się z gałązki drzewa... Jakże bajkowo wyglądała aleja brzozowa... Chociaż zasapana to jakże szczęśliwa i pełna pozytywnej energii wróciłam do domu...:)
 ***
Niestety, nie uszyłam gąsek brązowo-waniliowych, tak jak planowałam, gdyż zabrałam się za robienie na szydełku koszulek na jajka. Namęczyłam się straszliwie... Wychodziły mi to za duże... to za małe... Jednak nie poddałam się i oto efekt mojej pracy....
... w kolorze ecru....
... pomarańczowe...
... białe....

Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz