niedziela, 25 sierpnia 2013

Kicia

Nadal korzystam z uroków lata i Warsztat świeci pustką;) 
Jednak jest tyle pracy w ogrodzie.... a słońce zachęca do wyjścia z domu:)

Postanowiłam, że napiszę dzisiaj kilka słów o moim... kotku:))
Kicia pojawiła się w moim domu późnym latem... Przyjechała z moją siostrą, która znalazła ją przemoczoną, przestraszoną i strasznie miauczącą nad wodą. Prawdopodobnie ktoś chciał małego kotka utopić, albo dla zabawy wrzucił do wody:( Nigdy nie przepadałam zbytnio za kotami. Uważałam, że są fałszywe... Niestety siostra nie mogła kotka przygarnąć, gdyż już miała jednego, a mieszkanie było małe... Zgodziłam się więc wziąć kota.... tymczasowo... Nazwałam go nawet tak zwyczajnie Kicia... 
Kicia podbiła moje serce:)))  
Okazała się bardzo miłą, przyjazną i mądrą kotką. 
Jest ze mną już 9 lat:))) 
Jednak do dziś bardzo boi się obcych ludzi... 
Pozdrawiam:)))

piątek, 16 sierpnia 2013

Podpatruję i podziwiam....

Obiecałam sobie, że więcej czasu poświęcę na bloga i.... tak rzeczywiście jest... Prawie codziennie przy porannej kawie przeglądam moje ulubione blogi, odwiedzam nowe, czytam..., oglądam..., podpatruję... i podziwiam pomysłowość, pracowitość i te wszystkie cudeńka małe i duże, które tworzą blogowiczki:)))
Dzięki temu w mojej głowie rodzą się nowe pomysły, plany... oby chociaż część z nich udało mi się zrealizować.
A jak na razie korzystam jak mogę z uroków lata...i mojego ogrodu, w którym spędzam sporo czasu:)))) Osoby, które mają chociaż kawałek ziemi, nawet ten w doniczkach, wiedzą, że przy roślinkach nie można się nudzić:)))) A każdy kwiatek, krzaczek, czy drzewko, o który dbamy daje tyle radości:))))
Zaczęłam też trochę "odświeżać" moje cztery kąty, ale na efekt końcowy trzeba trochę poczekać...;)
Dzisiaj kwiatki z mojego ogródka:

Gościnnie w ogrodzie:

Młode bociany już samodzielne, niedługo razem z rodzicami opuszczą gniazdo... to znak, że koniec lata już blisko:(
Ale jesień też przecież jest piękna:)))))

Pozdrawiam:)))