niedziela, 24 sierpnia 2014

A mnie jest szkoda lata...

To już końcówka lata:(
Chociaż, zgodnie z kalendarzem, potrwa jeszcze miesiąc, to w powietrzu czuć już jesień...
Szkoda... najbardziej tych ciepłych poranków i wieczorów...
....

U mnie dzisiaj wspomnienie rodzinnego spotkania w ogrodzie...


Było w kolorze blue:)


Pod starym (ma przeszło 100 lat) jesionem w moim niebiesko-białym kąciku postawiłam dodatkowy stół.
Za wazoniki posłużyły butelki pomalowane na niebiesko. Białe floksy pięknie się w nich prezentowały:)


Latarenkę zawiesiłam na starej gałęzi i umieściłam w koszu z białymi surfiniami.


Przemalowana kobiałka zawierająca słoiczki z miodem oraz serduszka zrobione z filcu to upominek dla solenizantki, której okragłe urodziny postanowiliśmy uczcić:)))


Niestety udało mi się zrobić tylko kilka fotek, gdyż pełniłam rolę gospodyni;))))

Pogoda dopisała, więc spotkanie zakończyło się przy świecach:))

Na koniec grzywacz, który na świerku rosnącym przy moim oknie zbudował sobie gniazdo. Przez jakiś czas mogłam obserwować jak samiec z samicą wysiadują jajka. Tylko z jednego wykluło się pisklę. Szkoda, że nie udało mi się zaobserwować jak młody ptaszek opuszcza gniazdo.


Pozdrawiam:))))

wtorek, 12 sierpnia 2014

Wakacyjnie:))))

Minęła fala upałów. Spadł wreszcie deszcz... Rośliny w moim ogrodzie odżyły...
Czas powspominać...

Po raz kolejny w tym roku stanęłam na pięknej chorwackiej ziemi. 
Po raz kolejny podziwiałam wspaniałe historyczne miasta, wodospady, góry, jeziora, piękne wybrzeże i czystą wodę.
Oto kilka fotek z podróży...

 Na koniec zdjęcie Mostaru, niesamowitego miasta leżącego na terenie Bośni i Hercegowiny

Pozdrawiam gorąco:))))