niedziela, 13 grudnia 2015

Przedświąteczny czas...













Już trzecia niedziela adwentu. 
Blask świec rozjaśnia ponure dni i mrok, który szybko zapada.

Bardzo lubię przedświąteczny czas. Chociaż jestem zabiegana, mało śpię i czasami padam z nóg to efekt tej krzątaniny rekompensuje wszystko:)


Wczoraj upiekłam pierniki. Teraz w puszkach czekają na przyozdobienie lukrem.
Ja  najbardziej lubię te bez polewy.



W minioną niedzielę zakupiłam śliczną choinkę z listewek na kiermaszu organizowanym przez Caritas.

Marzyły mi się duże stożkowe choinki i postanowiłam zrobić je z grubego filcu.


Wycięty stożek zszyła, następnie nakleiłam białe gwiazdki, również z filcu.
Zastanawiam się, czy zawiesić na nie lampki? Ten sznur, który umieściłam jest chyba za krótki, no i to białe światło nie bardzo mi się podoba:(

 A za oknem u nas zima:)
Śnieg mokry i szybko topnieje, ale chociaż przez chwilę było bajkowo:)))


Pozdrawiam cieplutko:)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz