Ostatni dzień w roku to czas posumowań, planów, marzeń...
Dla mnie to dzień jak każdy inny...
Nie robię bilansu zysków i strat, nie układam listy zadań do zrealizowania, a i marzenia pojawiają się coraz rzadziej. Chyba z wiekiem robię się jeszcze większą realistką.
Liczy się każdy dzień takim, jaki dał nam los.
Dzisiaj cieszę się, że mogę robić zwykłe, prozaiczne rzeczy, spokojne, bez pośpiechu....
31 grudnia
24 grudnia
Świątecznie
13 grudnia
Przedświąteczny czas...

Już trzecia niedziela adwentu.
Blask świec rozjaśnia ponure dni i mrok, który szybko zapada.
Bardzo lubię przedświąteczny czas. Chociaż jestem zabiegana, mało śpię i czasami padam z nóg to efekt tej krzątaniny rekompensuje wszystko:)
Wczoraj upiekłam pierniki. Teraz w puszkach czekają na przyozdobienie lukrem.
Ja najbardziej lubię te bez polewy.
W...
29 listopada
CHLEB
Od jakiegoś czasu sobota pachnie u mnie chlebem.
Wspaniały zapach, któremu towarzyszą wspomnienia z dzieciństwa, nostalgia, zaduma, ale i radość, duma i zadowolenie.
Pamiętam jak chleb piekła moja babcia, jak jeszcze ciepły jadało się z cukrem.
Dzisiaj ja, podobnie jak moja babcia przygotowuję ciasto, patrzę jak rośnie pilnując, aby było ciepło, gdyż w zimnym ciasto...
10 listopada
Jesienna zaduma
Szaro, buro i ponuro...
Jesiennie...
Na poprawę nastroju najlepszy jest blask świec.
Robi się cieplej, przytulniej i jaśniej.
A jeszcze tydzień temu w ogrodzie panowała złota, kolorowa jesień:
Nie lubię tej szarej jesieni.
Coraz mniej pracy w ogrodzie, wieczory coraz dłuższe...
Postanowiłam jeszcze raz spróbować zaistniej w blogowym świecie.
Mimo, że nie pojawiały...
19 kwietnia
Aaa... kotki dwa:)
Warsztat świeci pustką. Nie mam czasu i chęci….:(
Już myślałam o usunięciu bloga, ale może ten „pusty” okres
minie.
Może zmienię charakter zapisków i będzie bardziej
ogrodowo???
Zobaczę....
Dzisiaj o KOTACH.
Już dawno chciałam napisać o nowym mieszkańcu moich
czterech katów.
Pojawił się pod koniec sierpnia...
...przypadkiem, podobnie jak Kicia (pisałam o niej TU).
Znaleziony...
13 lutego
Na skrzydłach
Czas porzucić zimowe klimaty.
Za oknem słońce pięknie się uśmiecha i zachęca do opuszczenia "czterech kątów".
Tak właściwie to "sezon ogródkowy" rozpoczęłam w poniedziałek. Chwyciłam za grabie i posprzątałam gałęzie brzozy, których sporo pospadało.
Dzisiaj planuję rozpocząć oczyszczanie brzegu stawu z traw i pałek wodnych.
Bardzo niewdzięczne zajęcie:(
Wiosenne powiewy wiatru przebudziły mnie...
10 lutego
Przebudzenie...
To mój pierwszy post w tym roku.
Warsztat zaniedbany... Brak mi chęci do działania... Ciągle przegrywam z czasem...
Ale dość narzekania!
Dzisiaj czuję wiosnę w powietrzu. Czas obudzić się z zimowego snu.
Ptaszki tak cudnie ćwierkają za oknem, a ja już nie mogę się doczekać, kiedy wyruszę do ogrodu i rozpocznę wiosenne porządki.
Od świąt w warsztacie powstały tylko dwie kartki:(
Oto one:
Pierwsza...