Od jakiegoś czasu sobota pachnie u mnie chlebem.
Wspaniały zapach, któremu towarzyszą wspomnienia z dzieciństwa, nostalgia, zaduma, ale i radość, duma i zadowolenie.
Pamiętam jak chleb piekła moja babcia, jak jeszcze ciepły jadało się z cukrem.
Dzisiaj ja, podobnie jak moja babcia przygotowuję ciasto, patrzę jak rośnie pilnując, aby było ciepło, gdyż w zimnym ciasto...
29 listopada
10 listopada
Jesienna zaduma
Szaro, buro i ponuro...
Jesiennie...
Na poprawę nastroju najlepszy jest blask świec.
Robi się cieplej, przytulniej i jaśniej.
A jeszcze tydzień temu w ogrodzie panowała złota, kolorowa jesień:
Nie lubię tej szarej jesieni.
Coraz mniej pracy w ogrodzie, wieczory coraz dłuższe...
Postanowiłam jeszcze raz spróbować zaistniej w blogowym świecie.
Mimo, że nie pojawiały...