niedziela, 14 maja 2017

Wiosna, wiosenka...

Wiosna w tym roku nas nie rozpieszcza. 
Zimno, buro i ponuro... - tak było...
A teraz...:):)
Za oknem można już podziwiać piękne oblicze polskiej wiosny:)))
Szukając dobrych stron w ostatnich chłodnych dniach, doszłam do wniosku, że dzięki temu, że słońca było mało, dłużej kwitły hiacynty, tulipany... Można było nacieszyć się ich pięknem i nie szkodzi, że przez okno;)

Teraz, kiedy króluje maj i pięknie świeci słońce, w ogrodzie jest cuuuuudnie:)


 Tawuła odurza nas swym zapachem:)


Uwielbiam patrzeć na jej zwisające gałązki pokryte białym kwieciem:)

Rajska jabłoń i migdałek czarują pięknymi, różowymi kwiatami:


W moim ogrodzie nie może zabraknąć kwiatów w kolorze błękitu:)
Niezapominajki same wybrały sobie miejsce rozsiewając swe nasiona;)




Biały, niebieski i różowy to kolory, które królują w moim ogrodzie,
ale rosną w nim również kwiaty w innych kolorach, np. żółtym:


Ozdabiając ogród staram się wykorzystać różne przedmioty, często przeznaczone do wyrzucenia, jak np. stare buty, czy legowisko dla psa;)



Również stary, dziecięcy fotel na biegunach znalazł swoje miejsce


Skrzynie można zobaczyć w wielu ogrodach:)


Uwielbiam stare cynowe przedmioty: wanny, wiadra, konewki...




Przesyłam wiosenne, pachnące majem pozdrowienia:):)

piątek, 14 kwietnia 2017

Pogodnych Świąt:)


Na nadchodzące Święta Zmartwychwstania Pańskiego 

życzę dużo zdrowia, pogody ducha 

oraz wszelkiego dobra płynącego od ludzi:)


***

Poniżej kilka wielkanocnych dekoracji, które  w tym roku pojawiły się w moim domu:

 - jajka duże i małe






- kura


- zajączki na sztućce (pomysł znalazłam TU)


- wiszące wazoniki



Pozdrawiam serdecznie:):)

niedziela, 19 marca 2017

Czwarty zajączek

Trzy zajączki-szaraczki powstały dla Zuzi trzy lata temu. Pisałam o nich TU
Tworzyły Rodzinkę: mamę, tatę i córeczkę. 


Nawet nie pomyślałam, że są jak rodzinka Zuzi (również trzyosobowa).

Jakiś czas temu zadzwoniła do mnie Zuzia z prośbą o czwartego zajączka.
Rok temu do jej Rodzinki dołączyła maleńka Rozalka, a więc należałoby uzupełnić rodzinkę szaraczków o małego zajączka.

Nawet znalazłam gotowy wykrój zajączka. Nie był bardzo malutki, ale przy wykonaniu łapek trochę się pomęczyłam;)
Zajączka ubrałam oczywiście w śpioszki.



Zuzia otrzymała czwartego zajączka na swoje urodziny. 
Przesłała mi zdjęcie całej szaraczkowej rodzinki:)



Do zajączka dołączyłam również urodzinową karteczkę:



Pozdrawiam gorąco całą Rodzinkę Zuzanny:):):):)

oraz wszystkich, którzy tu zaglądają:):):)


sobota, 18 lutego 2017

Po prostu koci świat...

Wczoraj był dzień kota, więc w dzisiejszym poście fotki mojej Niuni.

Moja kotka jest kochanym urwisem, który, jak przystało na kota, głównie śpi;)
Kiedy ma ochotę na zabawę zazwyczaj drapie w meble, gdyż wie, że w obawie o dewastację szafy, czy komody, przybiegnę do niej i poświecę jej trochę czasu.

Oto moja Niunia w obiektywie:







Jak tu nie kochać takiego słodziaka:):):)

Pozdrawiam:)



sobota, 28 stycznia 2017

Żal wyrzucić...

Miałam mocne postanowienie, aby w wolnej chwili "uwolnić energię". 
Cóż to takiego?
Moja "nowoczesna" siostra stwierdziła ostatnio, że nie wolno gromadzić i przechowywać zbyt dużo różnych rzeczy bo to zatrzymuje energię. 
Jestem "chomikiem" i zbieram wszystko, co "może się przydać": wstążeczki, ścinki materiałów, kłębuszki wełny, koraliki,... itp. Moja energia zatrzymuje się więc, zdaniem mojej siostry, w tych przedmiotach. 
Być może..., pomyślałam i postanowiłam uwolnić moją energię! 
Niestety, żal mi się zrobiło tych skrawków materiału, kolorowych włóczek.... 
Często jest tak, że jeśli coś wyrzucę, to potem okazuje się, że właśnie czegoś takiego potrzebuję.
Zamiast więc uwalniać energię postanowiłam wykorzystać część materiałów i uszyć poduszki. Może nie są najpiękniejsze, ale mój kotek chętnie na nich pośpi, a ja mam satysfakcję, że wykorzystałam zachomikowane materiały.



Super sposób na wykonanie poduszki z resztek tkanin znalazłam TU.
A to moje dzieło;)


Myślę, że następnym razem będzie lepiej;) Muszę jeszcze spróbować z innymi kolorami.



Energię uwolnię w ogrodzie;)
Już zaczęłam:)
Wczoraj  uporządkowałam skrawek ogrodu, gdzie śnieg stopniał i poczułam przypływ energii, takiej mojej, swojskiej, energii płynącej z ziemi, słońca i otaczających mnie roślin:)))

W ogrodzie jeszcze sporo śniegu. Chętnie przylatują skrzydlaci przyjaciele.



Jak ja tęsknię za pracą w ogrodzie... Taką pełną parą;)
Ale już niedługo...

Pozdrawiam gorąco:):):)


piątek, 6 stycznia 2017

Zasypało nas na biało...

Śnieg padał i padał...
i stworzył piękny, zimowy krajobraz.
Jak tu nie zatrzymać w kadrze tych pięknych widoków:)
Złapałam więc za aparat i pstrykałam...
Oto jaką piękną zimę mamy na początku roku:

















Pozdrawiam cieplutko:):):)