poniedziałek, 9 lipca 2018

A to już lato...

...
Przegapiłam wiosnę...
Lato w pełni:):):)
...

Przez ostatnie trzy tygodnie ten oto słodki ptaszek stukał w moje okno. 
Początkowo, wspólnie z moim kotem, próbowaliśmy go wystraszyć. 
Niestety był bardzo wytrwały;), bardziej niż my:)

Tak zadziornie spoglądał na mnie;)

Dzięki Eli wiem, że ten ptak to makolągwa.

A jak już o ptakach mowa, to w minionym tygodniu na moim stawie pojawiła się kaczka z dziesięcioma malutkimi kaczuszkami.
Przypuszczam, że miała gniazdo przy stawie. 
Cudny widok, takie małe puchate maleństwa:)
Bardzo się ucieszyłam, ze stadko wyczyści mój staw z rzęsy.
Niestety rodzinka opuściła mój ogród i poszła w kierunku rzeki:(

A w ogrodzie jak zwykle wykorzystuję co się da:)

 Lwie paszcze rozsiały mi się pięknie. 
 Saboty są pamiątką z podróży po Holandii:

Malwy posadzone dwa lata temu tradycyjnie pod płotem, w tym roku pięknie zakwitły:)


Pozdrawiam wakacyjnie:):):)

wtorek, 6 lutego 2018

Pani Zima u Pani K

To mój pierwszy wpis w tym roku...
Chociaż coraz rzadziej coś publikuję, to mojego bloga odwiedzam prawie codziennie.
Lubię przeglądać wybrane przeze mnie blogi:):):)
Zdarza się, że którąś z moich ulubionych blogerek zobaczę w telewizji, albo na łamach jakiegoś czasopisma. Mam wtedy wrażenie, że to moja znajoma;) Miłe uczucie:):):)

A w ogrodzie Pani K zagościła Pani Zima. 
Oto jak puchowa pierzynka śniegu zmienił mój ogród w bajkową krainę:


Ptaki dbają o mój ogród latem, więc ja staram się pamiętać o nich zimą:))
Za oknem sikorki pałaszują przygotowane dla nich jedzonko. 

Na koniec dwie karteczki, które przygotowałam. Obie były w ozdobnych pudełkach.

Pozdrawiam serdecznie:))))


niedziela, 12 listopada 2017

Za oknem coraz bardziej buro i ponuro...
Pozostało niewiele jesiennych dekoracji:


A jeszcze nie tak dawno ogrodowa huśtawka wyglądała tak: 





Na ogrodowym stole jesienny kosz z ozdobnymi dyniami:)




Biel tarasu ubarwiły wrzosy:
  

Pięknie przebarwiał się winobluszcz, 

pachniały aksamitki,

wspaniale kwitły hortensje,

z ziemi wyłoniły się ziemowity:)

Niestety na kolory w ogrodzie trzeba poczekać do wiosny. 
Teraz można powspominać:

















Och rozmarzyłam się:):):):)

A za oknem.... deszcz...

Pozdrawiam kolorowo:)