niedziela, 1 września 2013

Mimozami jesień się zaczyna...

Wrzesień nieubłaganie kojarzy się z jesienią... 
Chociaż przed nami jeszcze "złota polska jesień" 
to przecież 
szkoda lata...
Zawsze jednak można znaleźć tę dobrą stronę... Chociażby to, że teraz znajdę więcej czasu na opuszczony przeze mnie warsztat robótkowy:), bo i wieczory będą dłuższe i w ogrodzie już mniej pracy...
Na pożegnanie wakacji zrobiłam sobie już jesienne bukiety,
ale jakoś takie smutne...
Czy jesień jest smutna???
W ogrodzie jest radośniej...:))))
 

 Na koniec jeszcze kartka, którą przygotowałam dla mojej przyjaciółki Marii:)))))
Może powinnam więcej czasu po święcić na ten haft matematyczny...???

Pozdrawiam i życzę kolorowej jesieni:)))

2 komentarze:

  1. Ładne bukiety:) Lubię początek jesieni i mimozy, a właściwie nawłocie, ale niemiłosiernie intensywny mają zapach i niestety długo z nimi w mieszkaniu nie dało się wytrzymać. Śliczną masz kicię i sympatyczny blog:) Dziękuje za wizytę i postaram się zaglądać w wolnych chwilach:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Według mnie jesień jest wyjątkowa:) Bukiety podkreślają jej klimat. Karteczka jest piękna. Prosta i elegancka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń